środa, 1 stycznia 2014

Motywacja jest pochodną prawdy.



„Nie przekreślaj samego siebie. Masz tylko siebie.”

Janis Joplin

        Sylwester za nami, postanowienia noworoczne czas wypełniać!
Jak silna jest magia symboli, że pewnego umownego dnia wiele osób chce zacząć wszystko od nowa – nowe lepsze życie, nowe nawyki, nowe zasady…?

Ja sama oczywiście też podejmuję czasem jakieś postanowienia noworoczne 
i zastanawiam się, co mi nowy rok przyniesie. Co więcej, jestem zagorzałą zwolenniczką dobrych zmian - coach jest przecież narzędziem zmiany klienta;) Jednak w  postanowieniach noworocznych moją czujność wzbudza jedno - potrzeba mocnego odcięcia się od tego, co było dotychczas, chęć zostawienia swojego dawnego życia za sobą – postawa: ”to, co było, jest nieważne, to co będzie, to dopiero będzie ważne, to będzie moje całkiem nowe wspaniałe życie.”

Na takim podejściu bazują firmy pseudo – szkoleniowe, które chcąc się dorobić na naiwności ludzkiej, szafują hasłami w stylu „teraz będziesz zupełnie innym człowiekiem”, „nigdy więcej nie popełnisz starych błędów”. Obiecują zmianę zachowań, nawyków fundują ludziom „pranie mózgu”, wtłaczając najlepsze zasady postępowania do wprowadzenia od już, od tego roku - najnowszego, najważniejszego w Twoim życiu.

A tego zdecydowanie nie kupuję!!!

Można oczywiście wypracować nowe zachowania i nawyki, można jakiś czas przyzwyczajać się do nowego sposobu funkcjonowania, można wyrabiać w sobie samodyscyplinę, ale i tak wszystko „weźmie w łeb”, jeśli nie będzie miało związku z naszym prawdziwym ja, z tym ja, na które pracowaliśmy w 2013, 2012 i 1999 roku. Tym, które nosimy głęboko w sobie, którego nie da się odciąć i wyrzucić, jak niepotrzebnego balastu.


Nasze wartości, to kim się naprawdę czujemy, wizja i misja, jaką chcemy realizować, żyjąc tu i teraz, to przecież to, co nas naprawdę kształtuje.
Nikt rozsądny nie powie, że przestaje być sobą nagle od 1 stycznia 2014!!!

Nikt tak nie powie, ale mówimy „zaczynam wszystko od nowa, zapominam, resetuję…”  I tym samym produkujemy sobie problem, bo przekreślamy siebie, odcinamy się od swoich sukcesów i porażek, od swoich doświadczeń, od całego bagażu dzieciństwa i młodości, a to na pewno nam nie pomoże. Wszyscy czegoś już 
w życiu dokonaliśmy, wszyscy coś przeżyliśmy, coś co nas odróżnia od reszty świata, co daje nam do dyspozycji niepowtarzalną bazę wyjściową i jedyne, co naprawdę mamy, to właśnie nasze dotychczasowe życie. Więc chyba warto się nad nim pochylić z szacunkiem i niezależnie od tego, ile przed nami nowych celów i marzeń, docenić to co było, docenić to, czego się już nauczyliśmy, zauważyć jaki potencjał nosimy w sobie, jaki potencjał nas buduje.  

Do innego życia nie będziemy mieć dostępu, więc to co rzeczywiście możemy, to po prostu praca nad sobą w oparciu o prawdziwego siebie:)

Uśmiechnęłam się, ale to bardzo ciepły uśmiech, uśmiech ze świadomością, że bardzo wiele można wypracować, z ogromną wiarą, że zmiany, które dokonują się na poziomie głębokiej samoakceptacji i samoświadomości są najbardziej trwałe 
i wartościowe.

Bo motywacja jest pochodną prawdy. Jaśniej? Gdyby moja cudowna nauczycielka angielskiego, Ula (pozdrawiam ją przy okazji serdecznie!) "wyszła z siebie", to ja i tak nie będę powtarzała słówek, dopóki nie odczuję (odczuję, a nie sobie powiem!), że angielski jest tym, co mi naprawdę pomoże wypełniać moją życiową misję, że mnie znacząco wzmocni w dążeniu do mojego pomysłu na zbawienie świata, że chcę poświęcić mu mój czas, przeznaczony na rozwój zawodowy i osobisty, że jest mi naprawdę niezbędny.

Tak jest ze wszystkim. Jeśli nam na czymś naprawdę zależy, robimy to; jeśli chcemy tylko poudawać, że nam zależy – udajemy i nic z tego nie wychodzi. Brutalna prawda.


No i tu mi opadły skrzydła;)  Może więc pora zadać parę pytań:


- Co Cię ukształtowało? Jaka rodzina, wartości, przekonania, doświadczenia?


- Co z tego chcesz zabrać ze sobą w dalszą drogę?


- Co najchętniej wyrzuciłbyś/ wyrzuciłabyś ze swojego życia? 


- Jaką najwartościowszą naukę czerpiesz z tego, o czym nie chcesz pamiętać? Pomyśl! Nie uciekaj. To też Twój potencjał!


- Jakie trudności już pokonałeś/ pokonałaś?


- Co do Twojego życia wnoszą najpiękniejsze wspomnienia?


- Kim tak naprawdę jesteś?


- Co chcesz dać z siebie światu? 


- Jaką misję będziesz realizować w 2014 roku?



Wspaniałego, pięknego, pełnego samoakceptacji 2014!!!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Twoje wymarzone święta.



„Bóg karmi nas wiarą, nadzieją i miłością.

Naszym zadaniem jest tylko dorastać do Nieba.”

Dante Alighieri




Dziś przedświątecznie i krótko, za to refleksyjnie. 
Parę pytań, mały wgląd w siebie. Zaczynamy?

Zamknij oczy i pomyśl:

- Jakie są Twoje wymarzone święta? Gdzie jesteś? Z kim? 
Zobacz ludzi, miejsca, dźwięki, zapachy, odgłosy, kolory.

Powoli wtop się w atmosferę, w której będziesz się czuć naprawdę świetnie.

………………………………………………………………………………………….

A teraz pomyśl, jak faktycznie zapowiadają się tegoroczne święta, z kim je spędzisz,  w jakim otoczeniu?

- Co się jak zwykle wydarzy, co się może wydarzyć innego?

- Czego się obawiasz?

- Na co czekasz z radością?

- Co możesz zmienić, a co rzeczywiście zmienisz?
- Czego nie chcesz zmienić za żadne skarby świata?

…………………………………………………………………………………………..

Teraz spokojnie zastanów się, jakie wartości/rzeczy są dla Ciebie w życiu najważniejsze? Wymień 10 i uszereguj.

- Jakie elementy tegorocznych świąt będą zgodne z Twoimi największymi wartościami?

- Jakie wartości wybierzesz, spędzając święta w taki, a nie inny sposób?

-  Jakie wartości stracisz realizując inne wartości?

- Co przez to osiągniesz/chcesz osiągnąć?

- Co dobrego da Ci Twój wybór?

- Co zmienisz? Co zostawisz bez zmian?



Bo tak naprawdę to przecież Ty decydujesz, jakie będą Twoje święta. 
Wybierasz to, z kim będziesz, co będziesz robić, jak będziesz myśleć, na jakie emocje dasz sobie pozwolenie, jakie wzmocnisz, nad jakimi zapanujesz. 
Wybierasz to, jak reagujesz na zachowania otaczających Cię ludzi, jak zachowujesz się sam/sama. 
Możesz nadać swoim świętom najwartościowszy dla Ciebie wymiar. 
Możesz podjąć świadomie najlepsze dla Ciebie decyzje.





Wszystkim moim czytelnikom

życzę

doskonałego nastroju 
w czasie ostatnich przedświątecznych przygotowań,

a przede wszystkim wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia

ciepłych, radosnych, spokojnych,

spędzonych z najbliższymi w atmosferze bliskości i pełnej akceptacji.

Dorota